poniedziałek, 12 grudnia 2011

Kamasteron - suplement na potencję, który zechciał być lekiem

Jakiś czas temu na FanPage mojego bloga pojawiła się reklama wrzucona przez dystrybutora cudownego suplementu diety, ochoczo nazywanego lekiem na potencję. Przedstawiam produkt Kamasteron dystrybuowany przez firmę OFRA SPORT.


Skład

"KAMASTERON to kompleksowy preparat zawierający ekstrakt z Buzdyganka naziemnego (tribulus terrestris) oraz cynk, magnez, witaminę B6 oraz witaminę C - czyli substancje, które w odpowiednich proporcjach wpływają na podniesienie libido i poprawę erekcji mężczyzny."

Nie wiem, co tu ma wpłynąć na potencję - zakładając, że preparat stosujemy przed stosunkiem. Witamina B6? Witamina C?  Magnez? Cynk? No raczej nie.
Buzdyganek dalej jest wielka niewiadomą, z racji na niepoparte badaniami działanie, bądź ze względu na badania wzajemnie wykluczające swoje wyniki. Przyjęło się, że buzdyganek wzmaga wydzielanie testosteronu u mężczyzn, jednakże nie jest to działanie natychmiastowe.
Wzięcie tego preparatu doraźnie przez stosunkiem to zatem kiepski pomysł.


Przez kogo może być stosowany?

"Kamasteron może być stosowany przez mężczyzn w każdym wieku i bez względu na to jak duże mają problemy z potencja. Kamasteron działa także na mężczyzn, którzy nie narzekają na swoje życie seksualne, powodując przedłużenie czasu erekcji oraz zwiększenie jej jakości."

No nie kłamią. Może być stosowany przez mężczyzn w każdym wieku.
Problemem jest inna sprawa. Główny składnik preparatu - buzdyganek, jeśli już ma zadziałać i podnieść poziom testosteronu, to zadziała i  podniesie u faceta, którego testosteron jest słabiej wydzielany. Głównie chodzi tu o mężczyzn powyżej 40 roku życia. Młodsi mężczyźni teoretycznego skutecznego działania buzdyganka raczej nie uświadczą.



Najnowsza generacja ze starym składem?

"Tabletki na potencję KAMASTERON- minimalizuje zaburzenia erekcji oraz problemy z erekcją, poprawia potencję, libido i wzwód to suplement diety najnowszej generacji, stworzony z myslą o najbardziej wymagających klientach. Jego moc działania sprawi, że poczujesz w sobie siły witalne jakich dotąd nie zaznałeś. Twoje libido i energia skocza na maksymalna pozycję."

No dobra, ale o co chodzi z tą generacją? Bo nie łapię?


Nieścisłość w nomenklaturze, czyli clou problemu

"KAMASTERON jest legalnym, naturalnym odpowiednikiem leków na erekcję. Kamasteron nie jest hormonem ani sterydem anabolicznym, jego zażywanie podnosi poziom własnego testosteronu - nie dostarcza żadnych hormonów z zewnatrz, w zwiazku z czym jest całkowicie bezpieczny dla zdrowia i w odróżnieniu od leków nie ma żadnych skutków ubocznych."
"Kamasteron - lider wśród leków na potencje bez recepty." 


Gdy widzę takie cuda, automatycznie w pamięci szukam adresów do wszystkich instytucji regulujących tego typu kłamstewka w branży farmaceutycznej.
Oczywiście, nie jest to lek, nie daje on żadnej gwarancji efektu i nie wyleczy on z niczego, a sugerowanie że suplement diety jest lekiem jest już złamaniem prawa. Jest to tylko słaby i nietani suplement diety - swoją drogą szukam uzasadnienia dla ceny 29zł za 10 kapsułek i niestety nie widzę.

Krótko mówiąc - nie polecam!



Dziękuję za uwagę.
Zapraszam do dyskusji, przedstawcie swoje opinie o tych produktach..


***

Klikając w banery sponsorów (wystarczy kliknąć raz w daną kampanię) po prawej stronie, pomagasz mi sfinansować zakup najnowszych suplementów, które dla Ciebie przetestuję.

7 komentarze:

Anonimowy pisze...

Bardzo dobry wpis.

Anonimowy pisze...

to jakieś totalne brednie co tutaj przeczytałem - mam nadzieję że dystrybutor produktu wyciągnie kroki prawne i sprawa znajdzie swój finał w sądzie

Autor pisze...

Czekam na pozew i kroki prawne.

ofra sport pisze...

z przykrością muszę stwierdzić że autor tego artykułu jest zwykłym oszustem. Jakiś czas temu dostaliśmy maila w którym szantażował nas że jeśli wykupimy reklamę na naszej stronie i zapłacimy my to napisze pochlebny artykuł o naszym produkcie - zachwalał jak to skorzystamy na tej formie reklamy. Nasza firma nie zdecydowała się na reklamę na jakimś marnym blogu który ma minimalną liczbę wejść gdyż płacimy znacznie mniej za reklamę w bardziej popularnych serwisach a autor jak widać urazony tym że nie chcemy mu zapałacić podjął kroki w kierunku szantażu. Firma Ofra sport posiada pełną dokumentację dowodową w postaci maila z szantażem co jest już złamaniem prawa i podlega pod kodeks karny. Sprawa trafiła do naszego prawnika który sporządza wniosek do prokuratury. Nie bardzo rozumiem jak można być tak zmienną osobą i teraz autor pisze że zdecydowanie nie poleca - a gdybyśmy mu zapłacili to nagle by polecał- czy to jest uczciwość w trosce o konsumenta? Dyktowanie opinii poprzez płacenie i podleganie szantażowi jest dla nas nieetyczne w związku z czym nie zgodziliśmy się na taką formę współpracy. Ciekawe co napisałby za pochlebne opinie w momencie uiszczenia opłaty za szantaż :) no cóż są ludzie i ludziska... Przekonamy się kto na tym więcej straci gdyż kto się śmieje ten się śmieje ostatni :)

Anonimowy pisze...

Hahaha. Czytam regularnie ten blog(z racji hobbystycznego zainteresowania tematami suplementów i ich działania), w czasach powszechnej lekomanii i marketingu różnego rodzaju suplementów, dobrze jest czytać głos rozsądku. Co do tegoż suplementu, już widzę jak prawnik w przerwie świątecznej siedzi i sporządza wniosek do prokuratury, zagryzając w przerwie karpiem, tu się setnie ubawiłem.
Co do samego składu, działania, ceny, hmmmm. O podobnym składzie i zapewne przeznaczeniu jest suplement o nazwie Tribuactiv B6, krakowskiego producenta suplementów sportowych, o już dobrej opinii. Posiada zdecydowanie bogatszy skład, a cena za 90(sic!) kapsułek to 30 kilka PLN. Stosowałem(mam pow. 25 lat) i muszę stwierdzić, że faktycznie działa w miarę dobrze, na pewno nie jest to lek w stanach chorobowych, tego w odróżnieniu od tej firmy krzak od Kamasterona, nikt tam nie twierdzi. Zresztą działanie tzw. ZMA w połączeniu z buzdygankiem, ma niejednoznaczne efekty w badaniach naukowych, póki ktoś regularnie nie będzie stosował(pow. 25 roku życia, min. 3 miesiące), to się nie przekona.
Co do rzekomej próby wyłudzenia, to są państwo śmieszni, czytam ten blog dość długo(szkoda że tak mało wpisów) i jakoś nie posądziłbym autora o chęć reklamowania Kamasteronu(choć bardzo chętnie zobaczę tego rzekomego maila, choć podejrzewam, że może być jak yeti, są tacy co twierdzą że widzieli). Chyba komuś uszka i karp zaszkodziły świąteczną porą. Drogi autorze, pisz dalej o tym jak różni producenci/dystrybutorzy, mali i wielcy, próbują robić w bambuko konsumentów. Przepraszam za przydługi wpis, ale tak setnie się ubawiłem komentarzem tej firemki, że pozwoliłem sobie pierwszy raz w życiu coś skomentować.
MM

Autor pisze...

Problem z OFRA SPORT jest taki, że po tym artykule błyskawicznie pozbył się wszelkich cytowanych przeze mnie fragmentów, w tym szczególnie tych łamiących prawo i sugerujacych że kamasteron jest lekiem bądź odpowiednikiem leku.

W sumie uznaję to za sukces, bo teraz konsument jest rzetelniej informowany.
Choć preparat dalej jest moim zdaniem daleki od ideału.

Pozdrawiam!
Autor.

Anonimowy pisze...

Bardzo ciekawy blog. Nie nakłania, a daje do myślenia. Rynek farmaceutyczny to jedna wielka korporacja chcąca zarabiać jak najwięcej pieniędzy, niekoniecznie do końca uczciwie (choć są wyjątki - wierzę w to;)
Bardzo ciekawi mnie wpis kogoś stającego po stronie producenta - język stosowany przez tą osobę skłania do podejrzeń iż osoba nie miała nigdy przyjemności ukończenia kursu publicznego wypowiadania się (oczywiście niektórzy mają to coś i już, inni powinni kończyć kursy, dużo kursów).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...