Skład
"KAMASTERON to kompleksowy preparat zawierający ekstrakt z Buzdyganka naziemnego (tribulus terrestris) oraz cynk, magnez, witaminę B6 oraz witaminę C - czyli substancje, które w odpowiednich proporcjach wpływają na podniesienie libido i poprawę erekcji mężczyzny."
Nie wiem, co tu ma wpłynąć na potencję - zakładając, że preparat stosujemy przed stosunkiem. Witamina B6? Witamina C? Magnez? Cynk? No raczej nie.
Buzdyganek dalej jest wielka niewiadomą, z racji na niepoparte badaniami działanie, bądź ze względu na badania wzajemnie wykluczające swoje wyniki. Przyjęło się, że buzdyganek wzmaga wydzielanie testosteronu u mężczyzn, jednakże nie jest to działanie natychmiastowe.
Wzięcie tego preparatu doraźnie przez stosunkiem to zatem kiepski pomysł.
Przez kogo może być stosowany?
"Kamasteron może być stosowany przez mężczyzn w każdym wieku i bez względu na to jak duże mają problemy z potencja. Kamasteron działa także na mężczyzn, którzy nie narzekają na swoje życie seksualne, powodując przedłużenie czasu erekcji oraz zwiększenie jej jakości."
No nie kłamią. Może być stosowany przez mężczyzn w każdym wieku.
Problemem jest inna sprawa. Główny składnik preparatu - buzdyganek, jeśli już ma zadziałać i podnieść poziom testosteronu, to zadziała i podniesie u faceta, którego testosteron jest słabiej wydzielany. Głównie chodzi tu o mężczyzn powyżej 40 roku życia. Młodsi mężczyźni teoretycznego skutecznego działania buzdyganka raczej nie uświadczą.
Najnowsza generacja ze starym składem?
"Tabletki na potencję KAMASTERON- minimalizuje zaburzenia erekcji oraz problemy z erekcją, poprawia potencję, libido i wzwód to suplement diety najnowszej generacji, stworzony z myslą o najbardziej wymagających klientach. Jego moc działania sprawi, że poczujesz w sobie siły witalne jakich dotąd nie zaznałeś. Twoje libido i energia skocza na maksymalna pozycję."
No dobra, ale o co chodzi z tą generacją? Bo nie łapię?
Nieścisłość w nomenklaturze, czyli clou problemu
"KAMASTERON jest legalnym, naturalnym odpowiednikiem leków na erekcję. Kamasteron nie jest hormonem ani sterydem anabolicznym, jego zażywanie podnosi poziom własnego testosteronu - nie dostarcza żadnych hormonów z zewnatrz, w zwiazku z czym jest całkowicie bezpieczny dla zdrowia i w odróżnieniu od leków nie ma żadnych skutków ubocznych."
"Kamasteron - lider wśród leków na potencje bez recepty."
Gdy widzę takie cuda, automatycznie w pamięci szukam adresów do wszystkich instytucji regulujących tego typu kłamstewka w branży farmaceutycznej.
Oczywiście, nie jest to lek, nie daje on żadnej gwarancji efektu i nie wyleczy on z niczego, a sugerowanie że suplement diety jest lekiem jest już złamaniem prawa. Jest to tylko słaby i nietani suplement diety - swoją drogą szukam uzasadnienia dla ceny 29zł za 10 kapsułek i niestety nie widzę.
Krótko mówiąc - nie polecam!
Dziękuję za uwagę.
Zapraszam do dyskusji, przedstawcie swoje opinie o tych produktach..
***
Klikając
w banery sponsorów (wystarczy kliknąć raz w daną kampanię) po prawej
stronie, pomagasz mi sfinansować zakup najnowszych suplementów, które
dla Ciebie przetestuję.

7 komentarze:
Bardzo dobry wpis.
to jakieś totalne brednie co tutaj przeczytałem - mam nadzieję że dystrybutor produktu wyciągnie kroki prawne i sprawa znajdzie swój finał w sądzie
Czekam na pozew i kroki prawne.
z przykrością muszę stwierdzić że autor tego artykułu jest zwykłym oszustem. Jakiś czas temu dostaliśmy maila w którym szantażował nas że jeśli wykupimy reklamę na naszej stronie i zapłacimy my to napisze pochlebny artykuł o naszym produkcie - zachwalał jak to skorzystamy na tej formie reklamy. Nasza firma nie zdecydowała się na reklamę na jakimś marnym blogu który ma minimalną liczbę wejść gdyż płacimy znacznie mniej za reklamę w bardziej popularnych serwisach a autor jak widać urazony tym że nie chcemy mu zapałacić podjął kroki w kierunku szantażu. Firma Ofra sport posiada pełną dokumentację dowodową w postaci maila z szantażem co jest już złamaniem prawa i podlega pod kodeks karny. Sprawa trafiła do naszego prawnika który sporządza wniosek do prokuratury. Nie bardzo rozumiem jak można być tak zmienną osobą i teraz autor pisze że zdecydowanie nie poleca - a gdybyśmy mu zapłacili to nagle by polecał- czy to jest uczciwość w trosce o konsumenta? Dyktowanie opinii poprzez płacenie i podleganie szantażowi jest dla nas nieetyczne w związku z czym nie zgodziliśmy się na taką formę współpracy. Ciekawe co napisałby za pochlebne opinie w momencie uiszczenia opłaty za szantaż :) no cóż są ludzie i ludziska... Przekonamy się kto na tym więcej straci gdyż kto się śmieje ten się śmieje ostatni :)
Hahaha. Czytam regularnie ten blog(z racji hobbystycznego zainteresowania tematami suplementów i ich działania), w czasach powszechnej lekomanii i marketingu różnego rodzaju suplementów, dobrze jest czytać głos rozsądku. Co do tegoż suplementu, już widzę jak prawnik w przerwie świątecznej siedzi i sporządza wniosek do prokuratury, zagryzając w przerwie karpiem, tu się setnie ubawiłem.
Co do samego składu, działania, ceny, hmmmm. O podobnym składzie i zapewne przeznaczeniu jest suplement o nazwie Tribuactiv B6, krakowskiego producenta suplementów sportowych, o już dobrej opinii. Posiada zdecydowanie bogatszy skład, a cena za 90(sic!) kapsułek to 30 kilka PLN. Stosowałem(mam pow. 25 lat) i muszę stwierdzić, że faktycznie działa w miarę dobrze, na pewno nie jest to lek w stanach chorobowych, tego w odróżnieniu od tej firmy krzak od Kamasterona, nikt tam nie twierdzi. Zresztą działanie tzw. ZMA w połączeniu z buzdygankiem, ma niejednoznaczne efekty w badaniach naukowych, póki ktoś regularnie nie będzie stosował(pow. 25 roku życia, min. 3 miesiące), to się nie przekona.
Co do rzekomej próby wyłudzenia, to są państwo śmieszni, czytam ten blog dość długo(szkoda że tak mało wpisów) i jakoś nie posądziłbym autora o chęć reklamowania Kamasteronu(choć bardzo chętnie zobaczę tego rzekomego maila, choć podejrzewam, że może być jak yeti, są tacy co twierdzą że widzieli). Chyba komuś uszka i karp zaszkodziły świąteczną porą. Drogi autorze, pisz dalej o tym jak różni producenci/dystrybutorzy, mali i wielcy, próbują robić w bambuko konsumentów. Przepraszam za przydługi wpis, ale tak setnie się ubawiłem komentarzem tej firemki, że pozwoliłem sobie pierwszy raz w życiu coś skomentować.
MM
Problem z OFRA SPORT jest taki, że po tym artykule błyskawicznie pozbył się wszelkich cytowanych przeze mnie fragmentów, w tym szczególnie tych łamiących prawo i sugerujacych że kamasteron jest lekiem bądź odpowiednikiem leku.
W sumie uznaję to za sukces, bo teraz konsument jest rzetelniej informowany.
Choć preparat dalej jest moim zdaniem daleki od ideału.
Pozdrawiam!
Autor.
Bardzo ciekawy blog. Nie nakłania, a daje do myślenia. Rynek farmaceutyczny to jedna wielka korporacja chcąca zarabiać jak najwięcej pieniędzy, niekoniecznie do końca uczciwie (choć są wyjątki - wierzę w to;)
Bardzo ciekawi mnie wpis kogoś stającego po stronie producenta - język stosowany przez tą osobę skłania do podejrzeń iż osoba nie miała nigdy przyjemności ukończenia kursu publicznego wypowiadania się (oczywiście niektórzy mają to coś i już, inni powinni kończyć kursy, dużo kursów).
Prześlij komentarz