Decydując się na nakręcenie reklamy typu viral, można narazić się na śmieszność, lub zatrzeć złe wrażenie po reklamie tradycyjnej. Jakie wrażenie wywarła na mnie ekipa odpowiedzialna za reklamę Visaxinum?
Obejrzyjcie sobie to:
Szczerze współczuję - nie jest to ani śmieszne, ani twórcze. A tworzenie virala (no bo jakie inne zadanie miało by kręcenie tego klipu z użyciem tych samych aktorów i lokowaniem w nim produktu?) opartego tylko i wyłącznie o wulgarny język uważam za prostackie i obrażające inteligencję typowego konsumenta produktu.
Ok, tym razem nie mogę narzekać, że reklama nie mówi językiem targetu, do którego jest kierowana. Trafili dużo lepiej. Z tym, że język ten nie nadaje się do lokowania go w reklamie. Nawet tej z przymrużeniem oka, gdy bierze w niej udział oficjalna ekipa. Tym bardziej w tak wysokim stężeniu wulgaryzmów.
Oto Aflofarm i jego - jak to oni nazywali? - odpowiedzialność społeczna.
Tak, wiem. Reklama nie emitowana w TV, puszczona tylko w internecie. Ale nie jest to żadna przeróbka. Nie ma tu syntezatora mowy IVONA, nie ma dubbingu. Jest ulokowanie produktu w klipie, są ci sami aktorzy. Uzasadnione jest więc skojarzenie, że Aflofarm maczał w tym palce, lub przynajmniej wyraził zgodę na nakręcenie tego klipu.
Dziękuję za uwagę.
Zapraszam do dyskusji, przedstawcie swoje opinie o tym produkcie.
***
Klikając w banery sponsorów (wystarczy kliknąć raz w daną kampanię) po prawej stronie, pomagasz mi sfinansować zakup najnowszych suplementów, które dla Ciebie przetestuję.
4 komentarze:
Ale żenua.
Co za porażka. Normalnie brak na to słów... A jeszcze bardziej zatkały mnie komentarze na Youtube- widocznie ludziom podoba się takie dno...
Bez komentarza zostawiam Pana wypowiedzi. A tak przy okazji nie jesteśmy z Panem na Ty.
Reklama pozbawiona smaku i wyczucia. Są granice, ale widzę, że ekipa Visaxinum nie zna tego określenia. Przerost wulgaryzmów, nadmierna ilość kolokwializmów i brak sensownego przekazu. Spot, który jest antreklamą.
Prześlij komentarz