środa, 24 sierpnia 2011

Jak (nie)trafić do młodzieży - Visaxinum

Nagrodę najbardziej nietrafionej reklamy roku otrzymuje...



Ale zacznę od końca - czyli od składu preparatu Visaxinum. Przyznaję, że spodziewałem się rewolucji - jakiegoś nowego zagranicznego składnika, jakiegoś leku przerejestrowanego z Rp. na OTC, a później na suplement. Zostałem niemile zaskoczony, bo wierzyłem w cuda, ale już sama reklama sugestywnie wmawia, że preparat jest skuteczny. Ale na litość boską - wyciąg z fiołka trójbarwnego, laktoferyna, wyciąg z korzenia mniszka lekarskiego, witamina PP, cynk, wyciąg z zielonej herbaty, witamina B6 to nie są składniki, które wyleczą jakikolwiek trądzik! Ba, nie poprawią one nawet stanu skóry trądzikowej.

Zapytacie, czy można coś jeszcze tu schrzanić? Owszem...
Dosłownie 'schrzanić'. (ale najpierw obejrzyj video)


Nie wiem, kto wymyślił taką kampanię reklamową, ale powinien moim zdaniem stracić pracę.
Po pierwsze - za słownictwo użyte w tej reklamie. Nie jestem taki stary jeszcze, mam młodsze rodzeństwo i doskonale wiem, że tego typu zwroty predzej spotka się w sztucznych dialogach w serialu "Plebania" czy w niedzielnym "Ziarnie" niż wśród statystycznej młodziezy, do której ma trafić ta reklama.
Po drugie - aktorzy wybrani do reklamy nie są ani troszkę autentyczni. Są wręcz irytujący.
Po trzecie - sugerowanie młodemu człowiekowi, że trądzik wyleczy suplementem diety, na własną rękę jest nie tylko kłamstwem, ale może być wręcz szkodliwe dla skóry młodego człowieka.

Video oczywiście trafia we wszystkie czułe punkty typowego zapryszczonego nastolatka - bohaterowie są fajni, popularni, lubiani, mają 'sympatię' i nieskazitelną skórę bez śladu pozostałości po trądziku.

Aflofarm wpadł na pomysł wypuszczenia jeszcze drugiej wersji reklamy, tym razem z panienką.


Czy warto kupować Visaxinum? Moim zdaniem nie. Dlaczego? Ma po prostu marny skład, a trądzik polecam leczyć u dermatologa, a nie na własną rękę.

Wybór oczywiście należy do konsumenta. Choć wydaje się zupełnie oczywisty.


Dziękuję za uwagę.
Zapraszam do dyskusji, przedstawcie swoje opinie o tym produkcie.


***

Klikając w banery sponsorów (wystarczy kliknąć raz w daną kampanię) po prawej stronie, pomagasz mi sfinansować zakup najnowszych suplementów, które dla Ciebie przetestuję.



7 komentarze:

Anonimowy pisze...

przyznam, że reklama jest straszna, zniechęca do kupna tych tabletek, pomijając to, że facet w ziemi na w ręku puszkę piwa (!), a piwa nie wolno reklamować przed 20 (gryzie się z adresatami reklamy, którzy telewizję oglądają za dnia). co do składników - zielona herbata i fiołek trójbarwny przyspieszają oczyszczanie organizmu ze szkodliwych produktów przemian materii, dla części osób wystarczy by rozwiązać problem. ale jeśli zmiany są bardzo duże to potrzebny jest dermatolog a nie leczenie na własną rękę

Anonimowy pisze...

wyciąg z fiołka trójbarwnego, laktoferyna, wyciąg z korzenia mniszka lekarskiego, witamina PP, cynk, wyciąg z zielonej herbaty, witamina B6

Przy lekkim trądziku tzw. "młodzieńczym" cynk, witamina PP i fiołek mogą pomóc.
Ja sama piłam herbatki z fiołka i łykałam zapisany mi przez panią dermatolog cynk :)
Niestety większość młodych osób ze względu na jakość jedzenia i zanieczyszczenie środowiska ma coraz gorsze problemy z cerą. I niestety nie są one tylko plagą osób w wieku dojrzewania...

Anonimowy pisze...

Szybciej uwierzyłabym w tą reklamę niż chodzenie do lekarza dermatologa, który zapisuje leki jak leci (sama jestem tego przykładem).
Ja wierzę w to, że trądzik bierze się ze złej diety, a twarzy nie powinno się przesuszać (tak jak to robi wiele leków przepisanych przez dermatologa), wręcz przeciwnie należy nawilżać.

Anonimowy pisze...

Mam 19 lat i duży problem z trądzikiem od ok. 13 roku życia. Łykałam już setki podobnych do Visaxinum bzdur i piłam mnóstwo różnych magicznych herbatek. I co? I nic. Trądziku (tego naprawdę poważnego, a nie trzy syfy na krzyż- na które żadne specyfiki nie potrzebne, tylko czas i odpowiednia higiena oraz pielęgnacja) nie da się wyleczyć bez wspomagania DOBREGO dermatologa, i najczęściej dołącza się do tego leczenie hormonalne.
Wmawianie zakompleksionym i przepełnionym wstydem nastolatkom, że połknięcie suplementu zastąpi długą i ciężką walkę z tym paskudnym schorzeniem i tułaczkę po dermatologach, ginekologach i tak dalej to zwykłe oszustwo i naciągactwo. Plus te krzywdzące, pseudo-młodzieżowe reklamy... Aflofarm, jesteś do bani.

Autor pisze...

Faktem jest, że najpierw trzeba znaleźć dobrego dermatologa. Czasem jest to droga długa, żmudna. Warto zapisywać co już się brało, aby zmieniający się często dermatolodzy nie dublowali leczenia.

Anonimowy pisze...

Co pomoże na ciężką odmianę trądziku? Tylko dobry i zdecydowany dermatolog, który zamiast maści i antybiotyków typu Tetralysal przepisze Izotek bądź też Axotret. Sam przez to próbowałem przebrnąć latami, ale teraz dzięki tej kuracji w końcu widzę radykalne zmiany na twarzy i to na lepsze. Fakt, jest mnóstwo skutków ubocznych jak wysuszone usta, ale warto się pomęczyć te kilka miesięcy zamiast wierzyć w reklamy.

Autor pisze...

Częściowo masz rację. Warto jednak pamiętać, że retinoidy to leki stosowane na końcu, na najostrzejsze i najbardziej oporne formy trądziku. Nie każdy może je brać, oraz nie każdemu pomogą.

Poza tymi widocznymi skutkami ubocznymi, masz te niewidoczne jak choćby zmiany wyników badań krwi ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...